Zmiany w szkolnictwie wyższym

Autor: Bartosz Chowaniec
2016-10-04

W dniu inauguracji roku akademickiego minister Jarosław Gowin zapowiada rewolucję na uniwersytetach i politechnikach. Mają powstać uczelnie badawcze, mają stawiać na innowacje i nowe technologie. - Polska nauka musi przejść głębokie przemiany - ocenił wicepremier.

 

Wicepremier brał udział w rozpoczęciu roku szkolnego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Te zmiany, jakkolwiek głębokie, muszą być zmianami ewolucyjnymi, organicznymi i możliwe szeroko akceptowalnymi – zaznaczył Gowin. Minister nauki i szkolnictwa wyższego przypomniał, że we wrześniu 2017 roku zostanie zaprezentowany projekt nowej ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym. Założenia szykują od kilku miesięcy trzy niezależne zespoły wybrane w konkursie zorganizowanym przez resort nauki. - Wszyscy mamy świadomość, że polska nauka, polskie uczelnie potrzebują spokojnych, poprzedzonych głębokim namysłem, dialogiem, ale jednak głębokich zmian – podkreślił w poniedziałek w Poznaniu wicepremier.

- Widać, że polska nauka jest dramatycznie niedoinwestowana w porównaniu z możliwościami. To się musi zmienić, to się zaczyna zmienić. W ubiegłym tygodniu rząd przyjął projekt nowego budżetu. Przewidujemy tam wzrost nakładów na naukę ze środków z publicznych, pomijamy fundusze europejskie. Ze środków publicznych wzrost o 550 mln zł. to już jest znaczący wzrost, chociaż nie ukrywam, nie uważam tej kwoty za satysfakcjonującą – mówił wicepremier.

Gowin chce także zmienić sposób zatrudniania kadr na uczelniach. - Chodzi o to, aby te mniejsze uczelnie opierały się o mniejszą kadrę. Aby ukrócić takie zjawisko "turystyki profesorskiej”, że profesor przyjeżdża na zajęcia w mniejszym ośrodku, odbębnia zajęcia i znika - tłumaczy.

Generalny kierunek jest taki, że odchodzimy od finansowania ze względu na liczbę studentów. Szukaliśmy dobrych rozwiązań, dobrych wzorców za granicą nie po to, żeby je jakoś bezrefleksyjnie dostosowywać do polskich realiów, tylko żeby je przetworzyć w twórczy sposób. I są dobre wzorce do naśladowania, w tym przypadku chodzi o model skandynawski. Skandynawowie po wieloletnich badaniach doszli do wniosku, że właściwym sposobem finansowania uczelni jest nie liczba studentów, ale proporcja między liczbą pracowników naukowych a liczbą studentów – tłumacz

 

Źródło:

http://www.tvn24.pl