Z KRAJU

Koniec kadencji szefa NBP. Stopy procentowe najniższe w historii

Autor: Bartosz Chowaniec
2016-06-11

Marek Belka kończy kadencję szefa NBP. W tym czasie procentowe stopy doszły do poziomu najniższego w historii, czyli 1,5 proc. Najpoważniejszy kryzys w trakcie kadencji dotknął ustępującego szefa w 2014 r., gdy "Wprost" ujawniło nagranie jego rozmowy z byłym ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem.

W piątek Sejm ma dokonać wyboru Adama Glapińskiego na nowego prezesa NBP, tego dnia zakończy się też 6-letnia kadencja Belki.

Polityka stóp procentowych była bardzo udana - tak Marek Belka podsumowywał działalność RPP pod swym kierownictwem.

Jej ukoronowaniem była prezentacja banknotu o nominale 500 zł. Tylko on, obok Hanny Gronkiewicz-Waltz (prezes NBP w latach 1992-2000), ma w swoim dorobku emisję będących w obiegu banknotów. "Banknot 500 zł jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku i na rosnące koszty utrzymywania zapasu strategicznego NBP" - powiedział prezes NBP, prezentując w ostatni poniedziałek nowy 500-zł banknot z wizerunkiem króla Jana III Sobieskiego. Dodał, że rosnące zapotrzebowanie na pieniądz gotówkowy spowodowane jest wzrostem gospodarczym, dobrą sytuacją na rynku pracy i niskimi stopami procentowymi.

Stanowisko prezesa NBP objął, po zmarłym tragicznie w katastrofie smoleńskiej Sławomirze Skrzypku, rekomendował pełniący wówczas obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "To kandydatura optymalna z punktu widzenia niezależności NBP" - przekonywał. Belka został wybrany głosami  SLD i PO.

Po jednym z pierwszych posiedzeń RPP pod swoim kierownictwem oświadczył, że Rada oczekuje, iż rząd podejmie zdecydowane działania zmierzające do obniżenia w 2011 r. deficytu budżetowego. Jednak dopiero po istotnym wzroście inflacji, w I poł. 2011 r. RPP zaczęła podnosić stopy procentowe. Jesienią 2010 r. to Belka był tym, który kilka razy głosował przeciwko podnoszeniu stóp.

Przypomniał, że Polska jest jedynym członkiem UE, który w dobie światowego kryzysu uniknął recesji. Jego zdaniem pozwoliło to NBP uniknąć odejścia od "polityki prowadzonej za pomocą stóp procentowych". "Wiem, że +zielona wyspa+ to pojęcie, z którego się wyśmiewamy. Ja się nie wyśmiewam. To wielki sukces" - mówił, a z sali sejmowej odpowiedziały mu oklaski.

Po wyborach 25 października 2015 r. i objęciu rządów przez PiS Belka wypowiadał się raczej ostrożnie. Łagodną krytykę sformułował jedynie wobec tzw. podatku bankowego, zaznaczając, że lepiej by było, by został "inaczej skonstruowany i by raczej polegał na podwyżce stawki CIT". Po tym, jak w styczniu 2016 r. agencja S&P obniżyła rating naszego kraju, NBP w komunikacie pisał o dobrych fundamentach gospodarczych i stabilnym wzroście polskiej gospodarki.

 

Źródło: www.biznes.pl