Z historii podkarpackiej gospodarki… Sianki

Autor: Marta Sanocka
2016-03-10

Sianki. Niegdyś  jeden z najpopularniejszych kurortów w Polsce, dziś dzikie odludzie...

 

Dzieje miejscowości sięgają XVI wieku, kiedy została ona ulokowana przez Kmiotów, u źródeł Sanu, od którego zresztą wzięła swoją nazwę. Ciekawostką jest, że prawdziwe źródło Sanu znajduje się pod Opołonkiem. W czasach zaboru w rejon Sianek przybyła jednak specjalna komisja, która zdecydowała, że źródło Sanu będzie znajdować się w rejonie Przełęczy Użockiej, degradując tym samym „prawdziwy” San do rangi dopływu. Stało się tak, ponieważ na Sanie wytyczono granicę państw, stąd jego "dopasowanie" do odgórnych planów.

 

 

Mimo kilku wieków istnienia Sianek, prawdziwy rozkwit miejscowości nastąpił dopiero w 1905 roku, kiedy wybudowano tu dworzec kolejowy w ramach linii Użhorod-Sambor. Od tej pory nastąpił bardzo intensywny rozwój miejscowości jako ośrodka letniskowo-tursystycznego, który szybko stał się jednym z największych i najpopularniejszych w tej części Polski.

 

 

W latach 30. XX wieku znajdowało się tu 10 domów letniskowych i 6 pensjonatów, a ponadto: kwatery prywatne i luksusowe schronisko Przemyskiego Towarzystwa Narciarskiego oraz dwa inne. Sianki mogły wówczas przyjąć około 2 tys. turystów. Poza tym było tu kilka restauracji, bufet kolejowy, 7 sklepów spożywczych, piekarnia, biblioteka oraz teatr amatorski. Było tu także dwie cerkwie, kościół, posterunek policji, placówka Straży Granicznej, poczta i telegraf. Miejscowość miała także dobre połączenie ze Lwowem drogą państwową I klasy. Latem do dyspozycji gości były korty tenisowe oraz boiska do siatkówki i koszykówki. Zimą mogli oni natomiast skorzystać ze wspaniałych terenów narciarskich, toru saneczkowego i skoczni narciarskiej. Odbył się tu zresztą, w 1913 r., pierwszy na terenie Austro-Węgier rajd narciarski. A w 1929 r. odpoczywać do Sianek przybył sam Józef Piłsudski wraz z córkami. Podobno był pod dużym wrażeniem tego miejsca.

Niestety II wojna światowa położyła kres, nie tylko rozwojowi kurortu, ale także jego istnieniu… Z chwilą jej wybuchu wieś została podzielona granicą. Dwór Stroińskich gestapo obrało za swoją siedzibę, a Sowieci wysiedlili prawobrzeżne Sianki. Po wkroczeniu Niemców w 1941 r. mieszkańcy mogli powrócić do swoich domów, nie na długo niestety, bo w 1946 r. zostali ponownie wysiedleni, a ich domy spalone. Od tej pory Sianki pozostały niezamieszkałe. Po polskiej stronie nie zachowały się żadne zabudowania dawnej miejscowości… Po stronie ukraińskiej znajduje się natomiast kilkaset domostw. Infrastruktura wsi jest jednak w większości powojenna ponieważ tam także miały miejsce wysiedlenia.

Dziś odwiedzić Sianki można wędrując szlakiem z Bukowca przez Beniową, wieś której mieszkańców spotkał podobny los,  do źródeł Sanu. W miejscu wspaniałego niegdyś kurortu można zobaczyć ślady dworu Striońskich, Grób Hrabiny (czyli pozostałości kaplicy cmentarnej gdzie pochowano Klarę z Kalinowskich zm. 1867 r.  i Franciszka Stroińskich zm. 1893 r. - dawnych właścicieli okolicznych dóbr)  i miejsce po cerkwi greckokatolickiej św. Stefana z 1831r.

 

Zdjęcia źródło: www.fotopolska.eu, www.nac.gov.pl