Z historii podkarpackiej gospodarki… Iwonicz-Zdrój

Autor: Marta Sanocka
2017-10-13

Z historii podkarpackiej gospodarki… Iwonicz-Zdrój

A może do wód…? A konkretnie do jednego z najstarszych uzdrowisk w Polsce – Iwonicza-Zdroju. Pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z początku XV w. Wówczas Iwonicz dzięki swojemu położeniu na skrzyżowaniu szlaków handlowych był osadą ludną i bogatą. Być może na rozwój miejscowości wpływ miały także występujące tu wody posiadające właściwości lecznicze. Nie wiadomo dokładnie, kiedy i kto je odkrył, ponieważ najstarsze dokumenty spłonęły podczas jednego z najazdów tatarskich. W 1578 roku Wojciech Oczko, nadworny lekarz króla Stefana Batorego, pisał już o Iwoniczu jako o uzdrowisku.

Niestety niespokojne czasy wypełnione wojnami, najazdami, przemarszami wojsk oraz epidemiami, jakie nękały miejscową ludność, spowodowały upadek i zaniedbanie iwonickich zdrojów. Intensywny rozwój uzdrowiska rozpoczął się dopiero w 1799 roku, kiedy Iwonicz trafił w ręce Hrabiego Karola Załuskiego, który przeznaczył na odbudowę zaniedbanego zdroju cały swój majątek wraz z posagiem żony, Amelii z Ogońskich. Po śmierci męża to ona zajęła się dalszym prowadzeniem zakładu. Uznawana jest z pierwszego architekta i urbanistę uzdrowiska, ponieważ to według jej projektów i pod jej nadzorem powstawały pierwsze zabudowania uzdrowiskowe. Niespokojne czasy, jakie nastały w Galicji, na kilka lat zahamowały jednak dynamiczny rozwój Iwonicza.

Kolejnym kamieniem milowym w jego historii była budowa wygodnej drogi przez wieś do zakładu kąpielowego, która znacznie ułatwiła kuracjuszom dostęp. Po śmierci Amelii Załuskiej, uzdrowisko przejął jaj syn Michał Załuski, który dokładał wszelkich starań, aby nadal się rozwijało. Przywiązywał dużą wagę do regularnego badania wód, które butelkowane sprzedawał w kraju i za granicą. Zbudował także warzelnię soli jodobromowej i zadbał o reklamę poprzez artykuły prasowe, prace lekarskie, informatory, sprawozdania i przewodniki w różnych językach. To oraz budowa stacji kolejowej w odległości 12 km od Iwonicza, znacznie zbliżyły uzdrowisko do wielkiego świata. Z roku na rok przybywało kuracjuszy.

Wybuch I wojny światowej sprawił jednak, że uzdrowisko opustoszało. Kwaterowały tu wojska rosyjskie, które grabiły i niszczyły wszystko. Na szczęście Iwonicz nie ucierpiał zbytnio w wyniku działań wojennych i już na początku lat 20. powrócił do stanu sprzed wojny. W okresie międzywojennym uzdrowisko cieszyło się dużą popularnością w kraju i za granicą. Dalszy jego rozwój został przerwany jednak przez wybuch II woju światowej. Nowoczesny Excelsior przeznaczono na sanatorium dla Niemców, a w wielu innych budynkach urządzono na kwatery dla wojska. Działania wojenne spowodowały ogromne starty w infrastrukturze uzdrowiska. Wiele willi zostało rozebranych, spłonęło bądź zdewastowano. Wycofując się, Niemcy wywieźli wiele urządzeń leczniczych, a drogi, mosty i park zdrojowy pozostawili w katastrofalnym stanie… Po wojnie uzdrowisko znalazło się we własności skarbu państwa i rozpoczął się okres podnoszenia go z ruiny i rozbudowy.

Dziś to urokliwe uzdrowisko wtulone pomiędzy zalesione wzgórza jest miejscem chętnie odwiedzanym nie tylko przez kuracjuszy, ale także przez turystów. Trudno się dziwić, jego zrewitalizowane centrum przyciąga spacerowiczów przyjemną małą architekturą i licznymi zakątkami, gdzie można przysiąść i odpocząć, latem ochładzając się przy tym lodami. Osobom pragnącym zażyć nieco więcej ruchu polecamy spacery licznymi ścieżkami leśnymi, otaczającymi centrum uzdrowiska. Można wybrać się na dłuższy spacer do Bełkotki albo jeszcze nieco dalej, na Przymiarki, gdzie trud wędrówki z pewnością zrekompensują nam niezapomniane widoki.