Z historii podkarpackiej gospodarki… Bieszczadzka Kolejka Wąskotorowa

Autor: Marta Sanocka
2016-05-26

Z historii podkarpackiej gospodarki… Bieszczadzka Kolejka Wąskotorowa

 

Bieszczadzka Kolejka Wąskotorowa jest ostatnią z kilku istniejących niegdyś w Karpatach Wschodnich kolejek tego typu. Pomysł budowy kolejowej linii wąskotorowej zrodził się w chwili kiedy duże połacie bieszczadzkich lasów trafiły w ręce prywatne i okazało się, że nie można ich eksploatować z powodu braku transportu. Pierwszy odcinek kolejki z Łupkowa do Majdanu koło Cisnej, został dobudowany do powstałej w latach 1872-1884 linii normalnotorowej wiodącej z Zagórza do Nowego Łupkowa. Początkowo planowano w tym miejscu kolejny odcinek kolei normalnotorowej, jednak z powodu trudnego terenu i względów strategicznych zdecydowano o budowie kolejki wąskotorowej.

Z powodu braku dróg i trudnego terenu wszystkie prace wykonywano ręcznie, przy pomocy koni. Budowa 24 kilometrowej trasy kolejki trwała prawie 5 lat. Czas przejazdu z Majdanu do Cisnej wynosił 3 godziny. W latach 1900-1904 wybudowano kolejną linię o długości 20 km, z Cisnej do Beskidu. Mimo, że trasy kolejek łączyły się, były one odrębnymi przedsiębiorstwami.

Podczas I wojny światowej kolejka funkcjonowała jako wojskowa kolej polowa, służąc najpierw wojskom austriackim, a następnie rosyjskim. Po wojnie szybko przystąpiono do naprawy torowisk i uruchomiono obie trasy kolejki. Spowodowało to ożywienie gospodarcze w regionie. W 1931 r. jednak linia z Majdanu do Beskidu została zamknięta z powodu wyczerpania zasobów drewna, a tory rozebrano.

Po wybuchu II wojny światowej kolejka została wyłączona z eksploatacji. Szybko przejęli ją jednak Niemcy, którzy uruchomili ją i dostosowali do swoich potrzeb. Służyła im nie tylko do transportu drewna, ale również wywozu kontyngentów. Defensywa wojsk rosyjskich spowodowała ogromne zniszczenia w całej infrastrukturze kolejki. Po zakończeniu działań wojennych dalszej jej dewastacji dokonały bandy UPA. 

Ogromne zniszczenia spowodowane wojną, niespokojną sytuacją w regionie oraz wyludnianie Bieszczadów sprawiło, że kolejkę uruchomiono ponownie dopiero w latach 50. Po modernizacji i rozbudowie trasy, która osiągnęła długość 73 km, kolejka służyła wówczas głównie do przewozu drewna do kombinatu drzewnego w Rzepedzi. Kolejne inwestycje w infrastrukturę kolejki miały miejsce w tatach 70. W 1994 r. z uwagi na brak opłacalności przewozów drewna kolejkę wyłączono z eksploatacji. Na szczęście w 1996 r. powstała Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, której zawdzięczamy to, że dziś możemy się nią przejechać.