Z historii podarpackiej gospodarki... Beniowa, czy to już koniec świata?

Autor: Marta Sanocka
2017-08-05

Beniowa, czy to już koniec świata?

Beniowa to nieistniejąca wieś, po której do dziś zostało jedynie cerkwisko, stary cmentarz i kilka studni, przy których kiedyś były domostwa. Rosnąca tu charakterystyczna, majestatyczna, 200-letnia lipa, z pewnością widziała wiele, ale milczy, szumiąc tylko rozłożystymi gałęziami, dającymi schronienie wędrowcom, którzy dotarli do tego końca świata.

Nazwa wsi pochodzi od imienia Benedykt. Lokowana była na prawie wołoskim gdzieś między 1549 a 1565. Beniowa figuruje w regestrze podatkowym  z 1589 roku, co oznacza, że minął już okres 24-letniej wolnizny, czyli wieś musiała istnieć  jeszcze przed rokiem 1565. W czasie wojen szwedzkich w 1709 roku została doszczętnie spalona, jednak dzięki zwolnieniu z podatków na kilka lat, szybko podźwignęła się z klęski. Przez jej tereny przemaszerowały także wojska rosyjskie zmierzające na Węgry, aby stłumić tamtejsze powstanie w 1849 roku. Nie ominęły jej także walki podczas I wojny światowej. Najtragiczniejsza dla losów wsi i jej mieszkańców okazała się jednak II woja światowa i wydarzenia, jakie nastąpiły po niej, które definitywnie położyły kres jej istnieniu.

Już w roku 1589 w Beniowej istniał jednokołowy młyn wodny, który powstał najprawdopodobniej niedługo po założeniu wsi, zniszczony w I połowie XVII wieku. W niedługim czasie uruchomiono go jednak ponownie. W 1709 roku spłonął wraz z całą wsią w wyniki najazdu Szwedów. Kiedy wieś podniosła się po zniszczeniu, istniały tu już dwa młyny. Jeden znajdował się w północnej części nazywanej Słowiany, drugi natomiast w przysiółku noszącym nazwę Holinata, przy którym powstał także tartak wodny. Źródła mówią jeszcze o drugim tartaku w sąsiedztwie dworskiego folwarku. Oba tartaki miały po jednym gatrze i jednej pile. Były własnością Wiktora Kaweckiego i były dzierżawione przez przedsiębiorcę drzewnego Leiba Gleichera. W I połowie XIX wieku istniała tu także przez rok potasznia oraz huta żelaza.

Z Beniowej pochodził Jurij Diakuńczak, który w 1918 roku był jednym z twórców Brygady Bojkowskiej UHA (Ukraińskiej Halickiej Armii), która walczyła  w wojnie polsko-ukraińskiej. Jej dowództwo mieściło się w Lutowiskach. W okresie międzywojennym w Beniowej istniał posterunek straży granicznej i policji.  W czasie II wojny światowej wieś znalazła się pod okupacją niemiecką. Po zakończeniu działań wojennych dokładnie 2 kwietnia 1946 roku, jej mieszkańcy w ciągu godziny zostali wysiedleni i skierowani do punktu zbornego w Tarnawie. Stąd wywieziono ich następnie w rejon Stryja. Niektórym udało się uciec za San i pozostać w tej okolicy. Po pewnym czasie uzyskali pozwolenie na osiedlenie na terenach wsi, które znalazły się po Ukraińskiej stronie. Obecnie po polskiej stronie nie ma żadnej zabudowy. W latach 1946-1947 opuszczone zabudowania zostały spalone i zrównane z ziemią.

Wędrując przez wieś szlakiem z Bukowca, wiodącym do Sianek i dalej do źródeł Sanu, możemy dziś zobaczyć jedynie kilka przydrożnych krzyży, studni oraz cerkwisko z kamienną chrzcielnicą, na której widnieje symbol ryby, będącej kiedyś wyposażeniem istniejącej tu cerkwi.