Wzrost PKB niższy niż zakładano w ustawie budżetowej

2017-01-31

Wzrost PKB niższy niż zakładano w ustawie budżetowej

W ustawie budżetowej na 2016 rok rząd założył wzrost poziomu produktu krajowego brutto na poziomie 3,8%. Według opublikowanych właśnie danych GUS w 2016 roku PKB wzrósł jedynie o 2,8%. Jest to najniższy wynik od trzech lat, a poziom inwestycji w naszym kraju nie był na tak niskim poziomie od dekady. Ekonomiści zgodnie twierdzą jednak, że najgorszy okres mamy już za sobą.

Rzeczywisty poziom wzrostu PKB w 2016 roku jest co prawda najgorszym wynikiem od 2013 roku, jednak eksperci podkreślają, że nie ma powodu do niepokoju. Zdaniem większości z nich spowolnienie gospodarcze w 2016 roku jest wynikiem okresu przejściowego pomiędzy zakończoną perspektywą finansową 2007-2013 a uruchomieniem kolejnych środków finansowych z Unii. Wymagało ono bowiem przygotowania nowych projektów na, co z kolei potrzeba było nieco czasu. Na podkreślenie zasługuje fakt, że rzeczywisty wzrost PKB okazał się i tak nieco wyższy niż spodziewali się ekonomiści zakładający wynik na poziomie 2.7%.

Analiza danych statystycznych jasno pokazuje, że wzrost zawdzięczamy przede wszystkim konsumpcji, głównie indywidualnej oraz saldu wymiany handlowej. Wzrosło również spożycie ogółem do 3,6% z 3% w 2015 roku. W tym spożycie indywidualne osiągnęło wartość 3,6% z 3,2%. Spowolnienie wzrostu spowodowane było przede wszystkim spadkiem inwestycji do poziomu 5,5% z 6,1% w 2015 roku. Wiele jednak wskazuje na to, że nie długo możemy zacząć odczuwać poprawę sytuacji w inwestycjach. Uruchomienie kolejnych środków unijnych może bowiem znacząco wpłynąć na dynamikę wzrostu gospodarczego pod koniec 2017 roku.

Zdaniem ekspertów lekkie spowolnienie gospodarcze, jakie mogliśmy zaobserwować w 2016 roku, nie powinno być powodem do obaw, ponieważ rozwój polskiej gospodarki jest dosyć stabilny. Świadczy o tym przede wszystkim, większy spadek bezrobocia niż zakładano. Wyrażenie widać także optymizm w wydatkach gospodarstw domowych, który spowodował wzrost konsumpcji. Jest to przede wszystkim zasługa poprawiającej się sytuacji na rynku pracy. Oznacza to, że znajdujemy się w fazie spowolnienia gospodarczego, jednak jego skala nie jest tak poważna, jak się obawiano, a poza tym wiele pozwala sądzić, że nie potrwa ono zbyt długo.