Wysoka płaca minimalna? Samorządy przeciwne

Autor: Bartosz Chowaniec
2016-09-13

Zwiększenie płacy minimalnej do równych 2 tys. zł brutto natrafiło na opór samorządów, które narzekają na gigantyczne koszty, które spowoduje decyzja. Dlatego strona samorządowa nie zaopiniowała rządowego rozporządzenia które weszło w życie z dniem dzisiejszym, tłumacząc, że rząd nie uwzględnił kosztów dla samorządów związanych z podwyżką.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz zaznaczył, że strona rządowa po wcześniejszych apelach samorządów uwzględniła wspomniane kwestie i ujęła w rozporządzeniu koszty, jakie z tytułu podniesienia płacy minimalnej miałyby ponieść samorządy. Według MRPiPS koszty te na 2017 r. wyniosłyby 499 mln zł, a w perspektywie 10 lat 5 mld 432 mln zł.

Przedstawiciel strony samorządowej Marek Wójcik poinformował, że samorządy nie zaopiniują rozporządzenia "ze względu na brak danych finansowych dotyczących skutków wdrożenia tej regulacji dla jednostek samorządu terytorialnego, ale i szerzej - dla finansów publicznych". Dodał, że proponowana przez rząd kwota płacy minimalnej w 2017 r. jest "znacząco wyższa niż do tej pory" i spowodowałaby podniesienie kosztów usług publicznych.

Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) stanowi forum wypracowania wspólnego stanowiska rządu i samorządu terytorialnego. Jej zadaniem jest rozpatrywanie problemów związanych z funkcjonowaniem samorządu terytorialnego i z polityką państwa wobec samorządu, a także spraw dotyczących samorządu terytorialnego znajdujących się w zakresie działania UE i organizacji międzynarodowych, do których należy Polska.

Rząd w czerwcu przyjął propozycję podniesienia płacy minimalnej na rok 2017. Rada Ministrów proponuje, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2017 r. wynosiło 2 tys. zł brutto, co oznacza wzrost o 8,1 proc. (150 zł) w stosunku do 2016 r. (obecnie pensja minimalna to 1 tys. 850 zł brutto). Kwota ta stanowiłaby 47,04 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2017 r. MRPiPS proponowało pierwotnie rządowi kwotę 1920 zł, jednak Rada Ministrów zaproponowała wyższą kwotę.

To jest to dążenie do tego, żeby rozpiętość między minimalnym wynagrodzeniem a przeciętnym wynagrodzeniem zbliżała się do 50 proc." - tłumaczyła w czerwcu minister pracy Elżbieta Rafalska.

Źródło: gazetaprawna.pl