Volkswagen w cieniu spalinowych skandali

Autor: Bartosz Chowaniec
2015-11-16

Volkswagen ustalił datę zakończenia procedury ujawniania oszustw oraz nadużyć przy procedurze pomiaru spalin na koniec listopada. Program ma zachęcić pracowników do ukazywania informacji na temat dwóch skandali -  emisji dwutlenku węgla i spalin - co ma przyspieszyć dochodzenie. Czarne chmury nad Volkswagenem wciąż nie ustępują.

 

Dwa miesiące po wykryciu sprawy w Stanach Zjednoczonych, wiodącemu europejskiemu producentowi samochodów nie udało się do tej pory osiągnąć zadowalających rezultatów
w ustalaniu, kto był świadomy fałszowania testów emisji spalin, a w ubiegłym tygodniu koncern przyznał się też do manipulacji przy certyfikatach dotyczących emisji dwutlenku węgla.

Według programu ujawniania oszustw, zatwierdzonego przez najwyższe kierownictwo koncernu, osoby zatrudnione, które do 30 listopada skontaktują się z  prowadzącymi wewnętrzne dochodzenie, nie stracą pracy, ani nie poniosą kar, jak wynika z listu szefa marki VW Herberta Diessa skierowanego do załogi, do którego dotarła w czwartek agencja Reuters.

- Liczymy na informacje i współpracę pracowników na temat kwestii dotyczących emisji dwutlenku węgla i spalin – napisał Diess. – W tej sprawie liczy się każdy dzień.

Powyższe słowa stanową potwierdzenie wcześniejszych wiadomości podanych przez dziennik „Sueddeutsche Zeitung” wspólnie z niemieckimi stacjami WDR i NDR

Koncern poinformował, że zatrudnił Deloitte oraz firmę prawniczą z USA Jones Day do przeprowadzenia wewnętrznego dochodzenia na temat okoliczności, w jakich zainstalowano oprogramowanie w samochodach z silnikiem diesla, które zmieniało ustawienia silników, redukując emisję spalin podczas przeprowadzanych testów.

Podobne programy dały kilka lat temu pozytywne wyniki w koncernie Siemens, jak również
w MAN, spółce zależnej VW zajmującej się produkcją ciężarówek, przyczyniając się do ujawnienia przypadków korupcji w śledztwach dotyczących łapówkarstwa.

 

 

Źródło: biznes.pl