Skosztuj podkarpackiej kuchni z Wielką księgą tradycji kulinarnych

Autor: Karolina Serwińska
2015-02-25

Ponad 1,4 tys. przepisów kulinarnych pochodzących wyłącznie z Podkarpacia znalazło
się w "Wielkiej księdze tradycji kulinarnych" tego właśnie regionu opracowanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia "Pro Carpathia".  Są tam przepisy
z różnych zakątków województwa, różniące się między sobą, ale każdy wyjątkowy i każdy smaczny!

 

Niektóre z przepisów np. na zrobienie proziaków mogą mieć nawet 150-letnią historię,
te związane z kuchnia rusińską czyli Bojkami i Łemkami mogą pochodzić z pierwszej tercji ubiegłego wieku, inne są młodsze i pochodzą z lat 60, 70., 80. czy nawet 90., ale w dalszym ciągu stanowią podkarpacką tradycję kulinarną.

 

Przepisy były pieczołowicie gromadzone, czasami „wykradane”, nierzadko wypraszane, czy to od pań z Kół Gospodyń Wiejskich, z Gminnych Ośrodków Kultury, czy z innych lokalnych źródeł, a później starannie przepisywane. Tej żmudnej i czasochłonnej pracy podjął się znany rzeszowski smakosz Krzysztof Zieliński, pod którego redakcją powstała owa księga.

 

Według niego zgromadzenie tak ogromnej liczby przepisów tylko z jednego województwa jest bezprecedensowe. I choć jest efektem współpracy z setkami osób, bez których pomocy dzieło nie mogłoby powstać, to jednak jest to tylko cząstkowy obraz tego, co przygotowuje się obecnie na podkarpackie stoły.

 

A co możemy znaleźć w publikacji? Jest tam aż 775 przepisów z czterech Pogórzy rozsianych po regionie, 260 potraw z terenu Bieszczadów i Beskidu Niskiego, a z terenu Puszczy Sandomierskiej i części podkarpackiego Roztocza – 371 unikatowych
i tradycyjnych dań tamtejszej kuchni.

 

Przepisy zgromadzone w księdze zostały właśnie na takie trzy obszary występowania podzielone, aby ułatwić czytelnikom wybór potraw z konkretnego terenu.

 

Krzysztof Zieliński jest przekonany, że uważna lektura przepisów może niektórych zdziwić, a smakoszy rygorystycznie przestrzegających tradycji kulinarnych wprowadzić wręcz w oszołomienie.

 

„Z rzadka, ale jednak, pojawiają się wśród składników takie dodatki do dań, jak przyprawy typu Vegeta czy Maggi, ale również papryka, cytryna, ocet balsamiczny, oliwa z oliwek, majonez, kakao, kawa, proszek do pieczenia itp. Dla purystów kulinarnych
to wręcz zamach na naszą spuściznę” – wyjawił redaktor publikacji.

 

Jednocześnie przypomniał, że przecież Maggi powstała w Szwajcarii w 1886 r., a Vegetę wymyślono w laboratoriach Podravki w 1958 r. „Tak więc już kilka pokoleń pań z Kół Gospodyń Wiejskich może stosować te wynalazki, że o gospodyniach miejskich nie wspomnę. Poza tym kuchnia żyje, zamykanie jej w skansenie +prawdziwej+ tradycji jest niemożliwe” – podkreślił.

 

Zwrócił też uwagę na fakt, że współcześnie do gotowania, pieczenia, smażenia i w ogóle do przyrządzania potraw, nawet najbardziej tradycyjnych, używamy współczesnych wynalazków, np. malaksera czy piekarnika z termoobiegiem.

 

I choć księga powstała głównie z myślą o kucharzach, zainteresowanych wprowadzaniem owych tradycyjnych i regionalnych dań do menu swoich restauracji, karczm, oberż czy szynków, to jednak każdy, kto chciałby popróbować różnorodnej, wyjątkowej kuchni podkarpackiej może z niej skorzystać.

 

A zatem zapraszamy do kulinarnej uczty. Smacznego!