Rynek pracy w Polsce. Umiejętności absolwentów nie są adekwatne do potrzeb gospodarki

Autor: Bożena Lekacz
2015-03-06

Wykształcenie i umiejętności nabyte w czasie nauki w szkołach wyższych są nieadekwatne do potrzeb konkurencyjnej gospodarki, a sama oferta szkolnictwa wyższego rozmija się z potrzebami rynku pracy.  

 

– Absolwenci nie dość, że kończą kierunki, na które nie ma żadnego zapotrzebowania, to jeszcze brakuje im tzw. umiejętności miękkich (…), mimo, że w ostatnich latach nastąpił duży rozwój szkolnictwa wyższego, to absolwenci nie wnoszą na rynek pracy tych specjalizacji, które w danym czasie są akurat potrzebne. Na dodatek, pracodawcy sygnalizują problem z umiejętnościami miękkimi takimi jak współpraca w grupie, elastyczność, umiejętność szybkiego dostosowania się do nowej sytuacji – powiedział Jacek Brzozowski Doradca Prezydenta Pracodawców RP.

Zupełnie odmienną kwestią jest zakres twardych kompetencji, które przeciętny student nabywa w trakcie studiów. Efektem tego jest fakt, iż pracodawcy z różnych dziedzin (informatycznej, inżynierskiej, nauk przyrodniczych czy ścisłych), są głęboko zawiedzeni, a także skarżą się, że absolwenci, którzy wchodzą na rynek pracy nie są odpowiednio przygotowani.

- Potrzeby rynku pracy zmieniają się i będą się zmieniać. To, co dzisiaj jest aktualne, jutro może być już przeszłością. Stąd, szkoły powinny uczyć młodych ludzi umiejętności uczenia się przez całe życie – tak sytuację skomentował Profesor Adam Babiński z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, który zwrócił również uwagę, na konieczność kształcenia umiejętności miękkich. Profesor jest zdania, iż umiejętności miękkie znaczniej łatwiej można kształtować, w sytuacji, gdy studenci mają styczność z badaniami na wysokim poziomie.

Uczelni wyższych jest za dużo, a przy tym niepokojący jest stan umysłów młodych ludzi (…) przy wybieraniu szkoły; panuje przekonanie, że szkoła zawodowa jest dla tych gorszych. Poza tym, już od początku nauki uczniowie nastawiają się, że do pracy wyjadą za granicę i nie zależy im na praktykach w kraju – to słowa kolejnego z Doradców Prezydenta Pracodawców RP, profesora Andrzeja Rabczenko.

Profesor Rabczenko przytoczył przykład pracodawcy proponującego uczniom szkoły zawodowej system uczenia się dualnego, który polega na połączeniu nauki z pracą (nauka częściowo w pracy, częściowo w szkole). Taki system nauki stosuje się w Austrii, Niemczech czy Szwajcarii, przy czym w krajach tych system dualny sprawdza się bardzo dobrze. Niestety, żaden z uczniów nie odpowiedział na propozycję tego typu nauki. – Uczniowie nie są zainteresowani pracą w Polsce, tylko za granicą – dodał.

W dniu wczorajszym (5 marca), w Warszawie odbyła się debata zorganizowana przez Pracodawców RP, jej tematem były problemy przedsiębiorców, które związane są z niedopasowaniem modeli kształcenia do potrzeb przedsiębiorców. 

 

Źródło: www.money.pl