Rewizja unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych uderzy w Polskę

Autor: Marta Sanocka
2017-08-25

Rewizja unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych uderzy w Polskę

 

Nowy prezydent Francji Emmanuel Macron  forsuje niekorzystne dla Polski zmiany przepisów obowiązującej od 1996 roku dyrektywy. Najważniejszą z nich jest zasada równej płacy za tę samą pracę wykonaną w tym samym miejscu. W praktyce oznacza to, że pracownik wydelegowany tymczasowo do innego kraju UE miałby zarabiać tyle samo co pracownik lokalny. Przysługiwać ma mu nie tylko płaca minimalna jak obecnie, ale również inne obowiązujące dodatki do wynagrodzenia, jak np. premie czy dodatki urlopowe. W sytuacji, kiedy okres pracy w delegacji przekroczy 2 lata, pracownik automatycznie miałby zostać objęty prawem pracy państwa, w którym gości.

 

Z danych statystycznych jednoznacznie wynika, że Polska jest absolutnym liderem w ilości pracowników delegowanych do pracy w innych krajach. Polacy stanowią 23% wszystkich pracowników delegowanych w UE, zatem kształt przepisów w tej sprawie jest dla nas bardzo ważny. Postulat zrównania zarobków Polaków pracujących za granicą w ramach delegacji jest bardzo niekorzystny dla Polski. W efekcie zmian Polska straci składki ZUS pracowników delegowanych oraz podatek dochodowy, odprowadzany przez polskie firmy ich zatrudniające do budżetu naszego Państwa. Eksperci obawiają się także odpływu specjalistów z naszego kraju, którzy po 24 miesiącach pracy za granicą będą mieli wybór pozostania w danym kraju, otrzymywania wynagrodzenia równego pracownikom lokalnym i odprowadzania składek i podatków do tamtejszego budżetu Państwa, czy powrót do Polski. Zestawienie zarobków, jakie można uzyskać we Francji czy Niemczech za tę samą pracę z tymi w Polsce sprawia, że wybór jest oczywisty.

Zmiana regulacji prawnych zgodnie z propozycją Francji oznaczać będzie spore kłopoty Polskich firm, które delegują pracowników do innych krajów członkowskich. Dla większości z nich oznaczać to będzie utratę przewagi konkurencyjnej. Eksperci uznają, że obecny kształt przepisów jest korzystny zarówno dla klientów zagranicznych, którzy mogą korzystać z wysokiej jakości usług w umiarkowanych cenach, polskich firm, budżetu państwa, ponieważ składki ZUS, jak i podatek dochodowy pracowników delegowanych pozostają w naszym kraju, a przede wszystkim pracowników, którzy zarabiają więcej niż gdyby pracowali w Polsce.

Kilka dni temu, podczas spotkania w Salzburgu szefowie rządów Austrii, Francji, Czech i Słowacji opowiedzieli się za osiągnięciem porozumienia w sprawie pracowników delegowanych w UE do unijnego szczytu, który ma się odbyć w drugiej połowie października br. W dniach 23- 25 sierpnia prezydent Macron odwiedził kilka krajów Europy Środkowej w celu przeprowadzenia rozmów w sprawie delegowania pracowników. Polska i Węgry zostały pominięte.