Porozumienie w sprawie pracowników delegowanych, niekorzystne dla Polski

Autor: Marta Sanocka
2018-03-21

Porozumienie w sprawie pracowników delegowanych, niekorzystne dla Polski

 

We wtorek, 20 marca br. państwa członkowskie UE i Parlament Europejski zawarły porozumienie w sprawie dyrektywy o pracownikach delegowanych. Jego najważniejszym postanowieniem jest ograniczenie okresu delegowania do 12 miesięcy z możliwością przedłużenia o kolejnych 6 miesięcy. O upływie tego czasu, pracodawca będzie zobowiązany do zatrudnienia pracownika zgodnie z prawem obowiązującym w kraju przyjmującym.

Bez wątpienia porozumienie to nie jest korzystne dla Polski. Od początku negocjacji w tej sprawie, w październiku zeszłego roku, nasz rząd nie popierał tego rozwiązania. Jednym z argumentów przeciwko tej inicjatywie jest fakt, że podważa ono takie zasady jak wspólny rynek, swoboda świadczenia usług i swoboda przemieszczania pracowników.

Porozumienie zakłada nie tylko ograniczenie okresu delegowania pracowników do 12 miesięcy z możliwością przedłużenie o dodatkowe 6 miesięcy w uzasadnionych przypadkach, ale także inne utrudnienia. Zmiany te będą szczególnie trudna dla małych i średnich firm. Będą bowiem wymagać od nich doskonałej znajomości prawa przyjętego w poszczególnych krajach UE.

Aktualne przepisy zobowiązują pracodawcę do wypłacania pracownikom delegowanym wynagrodzenia równego przynajmniej minimalnej pensji przewidzianej w kraju przyjmującym. Wszystkie składki socjalne odprowadzane są jednak w państwie, które deleguje pracownika. Wprowadzenie nowych przepisów skutkowało będzie tym, iż pracodawcy zobowiązani będą dodatkowo do wypłacenia zatrudnianym przez siebie osobom także wszelkich dodatków i bonusów, jakie otrzymują pracownicy lokalni.

Zmiany te szczególnie uderzą w sektor budownictwa, gdzie często realizowane są długoletnie inwestycje oraz transportu. Polski rząd negocjował wyłączenie sektora transportu, jednak porozumienie składa, że przepisy nowej dyrektywy również go obejmą. Nowe przepisy bez wątpienia utrudnią działanie polskim firmom transportowym, które obecnie dobrze radzą sobie na rynku europejskim.

Komisja uzasadnia nowe regulacje prawne tym, że kierowała się nadrzędną zasadą mówiącą o równym wynagrodzeniu za tę samą pracę, w tym samym miejscu. Polska, podobnie jak kilka innych krajów członkowskich skłania się jednak ku teorii, że dążenie do nowelizacji dyrektywy w rzeczywistości spowodowane jest protekcjonizmem gospodarczym krajów Europy Zachodniej.

W 2016 roku w Unii Europejskiej pracowało 2,3 mln pracowników delegowanych, czyli osób wysłanych przez pracodawcę w celu wykonania danej usługi w innym państwie należącym do UE. Kraje członkowskie będą miały 2 lata na włączenie postanowień nowej dyrektywy do krajowych przepisów.