Odpoczynek należy się nawet dolarowi

Autor: Bartosz Chowaniec
2015-11-12

Dzień Weterana w USA przerwał długi rajd dolara amerykańskiego, który dziś zaczął tracić do pozostałych walut. Po drugiej stronie Atlantyku rynki działają można to określić „na  pół gwizdka”. Co prawda pracuje Wall Street, ale rynek długu – już nie. Na europejskiej sesji w centrum uwagi znajdą się dane dotyczące brytyjskiego rynku pracy oraz publiczne wystąpienia bankierów centralnych. Po ewidentnej zadyszce z początku tego tygodnia, oddech złapali w końcu kupujący na europejskich parkietach.

 

Najmocniej wzrasta dziś frankfurcki DAX, windowany przez spółkę Henkel, która zaprezentowała bardzo dobre dane finansowe i pozytywne projekty wskaźników na przyszłość. Dobrze również radzą sobie  energetyczni potentaci RWE oraz E.ON, których walory w ostatnich tygodniach były często gwałtownie przeceniane.

Ostatni zaskakujący i silny zwrot Banku Anglii w kierunku bardziej łagodnej polityki monetarnej postawił funta pod mocną presją. Doniesienia z rynku pracy powinny potwierdzić znakomitą formę tej dziedziny gospodarki oraz przyczynić się do kontynuacji odbicia GBP/USD. Dowody znakomitej koniunktury mogą zmusić brytyjskie władze do szybszego podniesienia stóp procentowych niż obecnie to planowano (koniec 2016 roku). Należy jednak przypomnieć, że aprecjacja funta będzie równolegle iść z łagodzeniem retoryki przez Bank Anglii.

 

Eurodolar w ramach przeprowadzonej korekty zbliżał się w okolice 1,08. Wraz z rozwinięciem się wzrostów na giełdach w Zachodniej Europie i solidarnie ze statusem fundującej waluty, wspólna waluta zaczęła tracić na wartości. Dłuższe odbicie eurodolara może wywołać falę interwencji osób decyzyjnych z Fed zaniepokojonych wpływem silnego dolara na silne tąpnięcie na giełdach lub koniunkturę, na co się  nie zanosi. EUR/PLN kontynuuje dalsze mozolne osuwanie się w kierunku poziomu 4,20. Widzimy znaczny potencjał do aprecjacji złotego, ale będzie to proces jednak bardzo powolny.

 

Źródło: biznes.pl