Od poniedziałku szczyt klimatyczny ONZ w Paryżu. Cel: globalna umowa

Autor: Bartosz Chowaniec
2015-11-29

30 listopada br. rozpocznie się szczyt klimatyczny ONZ w Paryżu: prawie 200 państw ma się na nim porozumieć, jak ograniczyć negatywny wpływ człowieka na środowisko. Na otwarciu obecność zapowiedzieli przywódcy najpotężniejszych krajów i gospodarek, w tym prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Będzie też premier Polski Beata Szydło.

 

Na temat szczytu rozmawiał w czwartek z szefową polskiego rządu, przewodniczący Rady Europejskiej - Donald Tusk. Paryż to jedno z pierwszych miejsc, jakie odwiedzi nowa premier. Wśród przywódców ma się także znaleźć prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin, choć nie zostało to jeszcze potwierdzone. Maraton negocjacyjny, już bez przywódców, ma trwać do około 11 grudnia.

Minister odpowiedzialny za środowisko - Jan Szyszko, stwierdził, że Polska będzie zmierzać do osiągnięcia nowego, bardziej sprawiedliwego dla wszystkich globalnego porozumienia dotyczącego klimatu. Jak powiedział, głównym celem jest zrównoważony rozwój, a nie ambicje konkretnych gospodarek. Zdaniem polityków partii rządzącej, UE bierze na siebie zbyt kosztowne i duże zobowiązania klimatyczne, które nie są zbieżne z postawą pozostałych światowych gospodarek, dlatego krytykują unijny pakiet klimatyczny. Prezydent Andrzej Duda uważa, że ciężar redukcji emisji powinny wziąć na siebie również pozaeuropejskie silne gospodarki – w innym przypadku wspólnotowe zobowiązania należy zrewidować. Ponadto, jak podkreślał, Polska w ramach dotychczasowych zobowiązań na poziomie ONZ obniżyła emisje o 30 proc., zamiast przypisanych jej 6 proc.

Unia ma złożyć w Paryżu swoją ofertę, a dokładnie co najmniej 40-proc. redukcję emisji CO2 do 2030 r. - wskazała w rozmowie z PAP ekspertka demos EUROPA, Julia Michalak. W jej opinii spotkanie ONZ zakończy się sukcesem dlatego, że swój wkład w ograniczanie wzrostu temperatur na świecie zadeklarowało już ponad 170 państw reprezentujących 95 proc. światowych emisji.

- Wszystko wskazuje na to, że porozumienie zostanie zawarte, ponieważ dzisiaj mamy już ponad 170 narodowych kontrybucji złożonych przez kraje, w których zobowiązują się do podjęcia działań na rzecz  ochrony klimatu. Ważne będzie to, czy porozumienie w wystarczający sposób zabezpieczy realizację złożonych deklaracji – powiedziała Julia Michalak. - To jest już zupełnie inna sytuacja niż w Kopenhadze, porozumienie jest nieuniknione - dodała. Zaznaczyła, że swój udział w wysiłkach na rzecz ochrony klimatu zapowiedzieli najwięksi emitenci, tacy jak USA, Indie oraz Chiny, a o tym, że klimat znalazł się znów wysoko na politycznej giełdzie świata świadczy to, że do stolicy Francji wybiera się około 150 przywódców.

Po atakach terrorystycznych w Paryżu 13 listopada, pojawiły się wątpliwości o międzynarodowe spotkanie w tym miejscu i udział w nim aż tylu przywódców. Prezydent USA Barack Obama stwierdził, że weźmie udział w konferencji mimo zamachów; zwrócił się do innych przywódców, aby zrobili tak samo, żeby wykazać, że świat nie boi się terrorystów. - Sądzę, że jest absolutnie konieczne, by każdy kraj, każdy lider, przekazał posłanie, że okrucieństwo zabójców nie powstrzyma świata przed rozwiązaniem ważnych problemów - powiedział w Kuala Lumpur - stolicy Malezji, gdzie uczestniczył kilka dni temu w szczycie ASEAN.

 

Źródło: biznes.pl