Niemcy wprowadzili zakaz spania w kabinie ciężarówki. Polscy przewoźnicy mają problem

2017-05-29

Niemcy wprowadzili zakaz spania w kabinie ciężarówki. Polscy przewoźnicy mają problem

 

Od 25 maja, kierowcy przejeżdżający przez teren Niemiec nie mogą spędzić 45-godzinnej tygodniowej przerwy w kabinie ciężarówki. Nowe przepisy dotkliwie odczują szczególnie przewoźnicy z Polski i innych krajów Europy Wschodniej.

 Zgodnie z przepisami wszyscy kierowcy samochodów ciężarowych mają prawo do  tygodniowej 45-godzinnej przerwy. Do grona krajów Unii Europejskiej, które wprowadziły zakaz odpoczynku w kabinie ciężarówki, kilka dni temu dołączyły Niemcy. Nowe przepisy obowiązują od kilku dni, jednak kary za ich nieprzestrzeganie nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone. Najprawdopodobniej w przypadku złamania przepisów sankcje dotkną zarówno na przewoźnika, jak i kierowcę. Przewiduje się, że będzie to  kara pieniężna w wysokości 60 euro dla kierowcy i 180 euro dla przewoźnika za każdą godzinę niewłaściwie odebranej przerwy.

Według nowego prawa kierowcy, którym na terytorium Niemiec wypadnie skorzystać z 45-godzinnej przerwy, będą musieli zostać zakwaterowani w bazie przedsiębiorstwa lub innym obiekcie o pełnym węźle sanitarnym. Jeśli o możliwe będą mogli także spędzić ten czas w  domu. Przepisy regulują także kwestię korzystania z przydrożnych parkingów. Od tej pory mogą one służyć wyłącznie do odbierania pauz dziennych, a parkingi strzeżone jedynie jako miejsce pozostawienia samochodu.

Autorzy ustawy podkreślają, że jej wprowadzenie było konieczne ze względu na fatalne warunki, jakie panują na parkingach dla ciężarówek przy zjazdach z autostrady. Poza tym podkreślają, że wielu kierowców spędza w kabinie nawet kilkanaście dni. Podobne przepisy obowiązują już w Belgii i Francji. Na terytorium Polski nie ma na razie planów wprowadzenia podobnych rozwiązań prawnych. Kierowcy mogą spać w kabinie pod warunkiem, że jest ona wyposażona w miejsce do spania.

Zdaniem ekspertów nowe niemieckie przepisy są ciosem wymierzonym w polskie firmy transportowe, które należą  do najlepszych w Europie. Spowoduje to bowiem wzrost kosztów, co może przełożyć się negatywnie na ich sytuację finansową, szczególnie że nie jest to jedyny problem, z jakim muszą się zmagać. Od lat branża ta ma również kłopoty z osadzeniem wszystkich stanowisk z powodu deficytu kierowców na rynku pracy. Poza tym wiele firm działających świadczących usługi transportowe boryka się z zatorami płatniczymi.

 

Źródło: polsatnews.pl