Kiedy umowa o dzieło, a kiedy zlecenie?

Autor: Marta Sanocka
2016-04-27

Kiedy umowa o dzieło, a kiedy zlecenie?

 

ZUS coraz częściej kontroluje umowy o dzieło. Kontrole mają na celu sprawdzenie, czy praca wykonywana na ich podstawie faktycznie nosi znamiona dzieła. W przypadku stwierdzenia, przez kontrolerów, że umowa o dzieło została zastosowana nieprawidłowo, nakładają oni na zlecającego obowiązek dokonania zgłoszenia do ZUS wykonawcy oraz opłacenia za niego zaległych składek.

W wielu sytuacjach odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia nie jest łatwe. Nie jeden przedsiębiorca ma z tym kłopot, warto zatem przyjrzeć się różnicom pomiędzy tymi dwoma rodzajami umów. Najważniejszą z nich jest to, że umowa zlecenia jest umową starannego działania, natomiast umowa o dzieło jest umową rezultatu. Oznacza to, że umowy zlecenia zawierane są w celu przeprowadzenia konkretnego działania, czyli wykonania określonych czynności, przykładem może tu być np. prowadzenie lekcji, czy sprzątanie pomieszczeń. Zawarcie umowy o dzieło jest zasadne wówczas kiedy jej przedmiotem jest uzyskanie wymiernego efektu, np.: wykonanie mebli na wymiar, czy wykonanie projektu domu. Dla lepszego zobrazowania różnicy może posłużyć test rękojmi. Zastosowanie umowy o dzieło jest prawidłowe jeśli jej rezultat możemy poddać testowi na istnienie wad.

Zarówno umowa o dzieło jak i umowa zlecenie zdefiniowane zostały w Kodeksie cywilnym. Art. 734. Kodeksu cywilnego definiuje umowę zlecenie jako: przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.  Umowa o dzieło została natomiast zdefiniowana w art. 627 Kodeksu cywilnego następująco: przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

 

Wielu pracodawców po to, aby obniżyć koszty pracownicze oraz uniknąć obowiązków pracodawcy, zawiera ze swoimi pracownikami umowy o dzieło podczas gdy w rzeczywistości jest to stosunek pracy. Zgodnie z art 22 § 1 Kodeksu pracy wykonywanie określonego rodzaju pracy na rzecz pracodawcy, w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym oraz pod jego kierownictwem jest stosunkiem pracy, bez względu na nazwę umowy zawartej pomiędzy stronami. Tego rodzaju praktyki są bardzo ryzykowne, ponieważ wykrycie takiego procederu przez ZUS lub uznanie umowy zlecenia za stosunek pracy przez sąd po pozwaniu pracodawcy przez zleceniobiorcę wiąże się z obowiązkiem uiszczenia składek z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego za cały okres trwania ukrytego stosunku pracy wraz z odsetkami.

Prace rządu w ostatnim czasie mające na celu wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla umów zlecenia oraz regulację kwestii przynależności osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych do związków zawodowych, mają na celu ich zbliżenie do umów o pracę. Traktowanie jednak wszystkich umów o dzieło lub zlecenia jako śmieciowe, zawierane jedynie dla obejścia przepisów związanych z zatrudnieniem może okazać się bardzo krzywdzące dla wielu zleceniobiorców i wykonawców.