I wojna światowa na terenie obecnego województwa podkarpackiego (cz. I)

Autor: Grzegorz Kubal
2014-12-04

W bieżącym roku obchodzimy 100 lecie zmagań określanych jako najpierw Wielka Wojna a z czasem jako I wojna światowa. Warto przyjrzeć się tym wydarzeniom z podkarpackiej perspektywy.

Jak zapewne niemal wszystkim wiadomo, ciąg wydarzeń prowadzących do wybuchu wojny rozpoczął 28 czerwca 1914 zamach w Sarajewie, w którym zginął arcyksiążę austriacki Franciszek Ferdynand, następca tronu Austro-Węgier. Rząd Austro-Węgier, mając informacje wskazujące na to, iż to rząd serbski był inspiratorem zamachu, 23 lipca wystosowały wobec Serbii ostre ultimatum, które nie zostało w całości przyjęte przez Serbów. 28 lipca zatem Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, za którą stanęła Rosja, ogłaszając już 29 lipca mobilizację przeciwko Austro-Węgrom. 1 sierpnia wojnę Rosji wypowiedziały Niemcy, a po stronie Rosji do wojny przystąpiły Francja (3 sierpnia) i Wielka Brytania (4 sierpnia). Oficjalnie wojnę Rosji Austro-Węgry wypowiedziały dopiero 6 sierpnia, na co zareagowały pozostałe mocarstwa Ententy, wypowiadając wojnę Austro-Węgrom (Francja 10 sierpnia, Wielka Brytania 12 sierpnia).

Austro-Węgry, zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, musiały równocześnie stawić czoła i Serbii i Rosji. Główny wysiłek wojenny został oczywiście skierowany przeciwko Rosji - na front galicyjski. Obrona oparta była o dwie potężne twierdze: Kraków i Przemyśl oraz trzy armie polowe i dwie samodzielne grupy operacyjne. Armie te to: c.k. 1 Armia gen. Victora von Dankla, skoncentrowana nad dolnym Sanem, c.k. 3 Armia gen. Rudolfa vona Brudermanna skoncentrowana w rejonie Lwowa oraz ulokowana pomiędzy nimi c.k. 4 Armia gen. Moritza von Auffenberga.

Koncentracja sił cesarsko-królewskich przeciw Rosji została zakończona 23 sierpnia, a naprzeciw siłom Austro-Węgierskim stanęły 4 rosyjskie armie polowe (3,4,5 oraz 8)

23 sierpnia trzy c.k. korpusy z 1 Armii gen. Dankla wyruszyły na północ w kierunku Lublina, rozpoczynając główną akcję tzw. uderzania wyprzedzającego. Do pierwszych starć doszło około godz. 9.00 pod Zaklikowem na północy obecnego województwa podkarpackiego. Oddziały c.k. 1 Armii odrzucił Rosjan w kierunku Kraśnika, odcinając ich od Wisły. 24 sierpnia 1914 r. zdobyte zostały Urzędów, Józefów i Kraśnik a następnego dnia rosyjska 4 Armia została zupełnie pobita i zmuszona do odwrotu na północ. Walki te przeszły do historii jako Bitwa pod Kraśnikiem - pierwsza bitwa na froncie wschodnim I wojny światowej. Dowodzący armią austro-węgierską gen. von Dankl otrzymał za to zwycięstwo awans i tytuł „von Krasnik”, zaś dowodzący 4 armią rosyjską gen. A. J. von Salza został zdymisjonowany.

Kiedy jednak w kolejnych starciach cesarsko-królewskie armie polowe odnosiły sukcesy na kierunku północnym, Rosjanom udało się zdobyć przewagę na południu i podejść po ciężkich walkach aż pod stolicę Galicji – Lwów, który został przez nich zajęty 3 września. Próby odzyskania miasta nie tylko nie powiodły się, ale na dodatek doprowadziły do zajęcia przez Rosjan wcześniej straconych obszarów na Lubelszczyźnie.

W tej sytuacji armie austro-węgierskie zostały przegrupowane na linię Sanu, zajmując tu pozycje obronne 12 września. Już jednak 13 września dowództwo austro-węgierskie (AOK) wobec groźby rosyjskiego uderzenia oskrzydlającego z północy, zdecydowało się na kolejne przemieszczenie. Linia obrony miała odtąd opierać się o Nidę – Dunajec – Białą oraz Łuk Karpat. Twierdza Przemyśl miała natomiast blokować linie komunikacyjne wroga i wiązać znaczną część jego sił na zapleczu frontu.

18 września 1914 r. Rosjanie zaatakowali przyczółki mostowe na Sanie i odepchnęli oddziały c.k. na zachód, zamykając pierścień okrążenia wokół Przemyśla. Siły c.k., wsparte posiłkami niemieckimi, przygotowały jednak kontrofensywę, która ruszyła znad Białej i Dunajca 28 września. W ciągu 5 dni walk pod Rzeszowem, Łańcutem i Krosnem udało się odrzucić wojska rosyjskie na wschód i odblokować twierdzę Przemyśl.

W międzyczasie, od 5 do 7 października carskie wojska próbowały szturmem zdobyć Przemyśl, krwawo okupione ataki nie przyniosły jednak sukcesu a wypad zorganizowany z twierdzy 9 października przerwał blokadę i połączył się z c.k. 3 Armią, z której dowództwa usunięto tymczasem mocno krytykowanego gen. H. Brudermanna, oddając je w ręce gen. Svetozara Boroevića von Bojna.

14 października c.k. 4 Armia próbowała przez 4 dni uchwycić przyczółki na wschodnim brzegu Sanu, co udało się tylko w niewielkim stopniu pomiędzy Jarosławiem i Leżajskiem. 17 października próbowano bezskutecznie uchwycić przyczółek pod Radymnem, a od 18 października c.k. 3 Armia próbowała przełamać front pod Przemyślem. Działania te przyniosły jedynie znaczną liczbę ofiar, z rezultatem taktycznym było gorzej.

Tym bardziej, że jeszcze tego samego 18 października oddziały rosyjskiej 3 Armii przeprawiły się pod Niskiem na zachodni brzeg rzeki i uchwyciły przyczółek, utrzymując go pomimo zaciekłych kontrataków austro-węgierskich. Lepiej przedstawiała się sytuacja na południowym skrzydle frontu, gdzie c.k. armiom polowym udało się, w wyniku rozpoczętego 23 października natarcia, odepchnąć przeciwnika aż nad Dniestr.

Ostatecznie jednak, wobec braku sukcesów na północnym odcinku frontu oraz na froncie niemiecko-rosyjskim w Królestwie Kongresowym, AOK zostało zmuszone 2 listopada do wydania rozkazu powrotu na pozycje wyjściowe sprzed kontrofensywy jesiennej. Rozpoczął się zarazem okres drugiego oblężenia twierdzy Przemyśl, którym kierował gen. Andriej Nikołajewicz Seliwanow.

W dniach 14-27 listopada oddziały rosyjskie przeprowadziły nieudany atak na Twierdzę Kraków, próbując zarazem przełamać front na południowo-zachodnim, galicyjskim odcinku. Przez cały grudzień 1914 r. trwały z kolei zaciekłe zmagania o Festung Krakau – Twierdzę Kraków oraz walki na Pogórzu Wielickim i w Beskidzie Wyspowym w okolicach Limanowej, określone później jako tzw. Bitwa Limanowska. Doprowadziła ona do zatrzymania rosyjskiego naporu w kierunku zachodnim.

W tym czasie c.k. 3 Armia próbowała przebić się przez Nowy Żmigród, Duklę i Sanok od strony Karpat do Przemyśla. Wiedząc o tym, komendant Twierdzy,  gen. H. Kusmanek von Burgneustädten, dokonał 8 grudnia wypadu z twierdzy, w celu połączenia się z nadchodzącą odsieczą, jednak bez rezultatu.

Po grudniowej klęsce w Bitwie Limanowskiej armie rosyjskie musiały ustąpić, zatrzymując się na nowej linii frontu Tuchów – Brzostek – Krosno – Sanok - Lesko. 20 grudnia rosyjska 8 Armia gen. A. A. Brusiłowa podjęła jednak kontratak na południu i w Wigilię Bożego Narodzenia odbiła Jasło, odrzucając siły cesarsko-królewskie pod Żmigród. Wyparto następnie c.k. oddziały z Krosna, Dukli, Sanoka, Baligrodu i Lutowisk. W Nowy Rok 1915 r. oddziały rosyjskie opanowały ponownie przełęcz Użocką.

Odpowiedzią państw centralnych była styczniowa ofensywa - walki toczyły się pod Duklą, Nowym Żmigrodem i na Przełęczy Łupkowskiej. Udało się zdobyć Przełęcz Użocką oraz wyprzeć siły przeciwnika z Otrytu.

Dowództwo rosyjskie odpowiedziało kolejnym kontruderzeniem na Przełęczy Dukielskiej, które nie tylko pozwoliło na jej opanowanie, ale także na przełamanie obrony oddziałów c.k. na Przełęczy Łupkowskiej. Rosjanie przedostali się na południową stronę Karpat i zdobyli Medzilaborce oraz Zborov pod Bardejowem.

Owe styczniowe zmagania, określone jako „Pierwsza Bitwa Karpacka”, nie przyniosły jednak trwałego sukcesu żadnej ze stron. Austro-Węgrom nie udało się odblokować Twierdzy Przemyśl, zaś strona rosyjska nie zdołała zająć wschodniej części ówczesnych Górnych Węgier – obecnej Słowacji.

Pomoc dla Przemyśla stanowiła jednak palącą kwestię, w związku z czym c.k. 3 Armia 27 lutego 1915 r. ponowiła próbę przebicia się do twierdzy od strony Bieszczadów. Natarcie ruszyło od strony Smolnika nad Osławą i Cisnej w kierunku Baligrodu. Ciężkie boje rozegrały się o zaciekle bronioną przełęcz Żebrak w masywie Chryszczatej i Wołosani. Przy silnym oporze carskich jednostek i w fatalnych warunkach atmosferycznych do Baligrodu udało się dotrzeć dopiero 10 marca. Tu ofensywa ugrzęzła. Co więcej, Rosjanie  zdobyli po ciężkich bojach dominujące nad okolicą wzgórza, odrzucając odrzuciły atakujące c.k. na pierwotnie zajmowane pozycje.

Toczone przed stu laty – zimą 1914/15 r. boje w Karpatach były dla tej ziemi bezprecedensowe, zarówno jeśli chodzi o liczbę walczących żołnierzy, przekraczającą znacznie milion po każdej z walczących stron, jak i ogrom poniesionych strat. Trudno przy tym rozstrzygać, ilu żołnierzy, którzy stracili tu życie, poległo w walce a ilu zamarzło czy zmarło z głodu i wycieńczenia. Bilans tych zmagań jest porażający. Straty austro-węgierskie szacuje się na 700-800 tys., zaś rosyjskie na 1,2 mln!

Prawie dwa miliony żołnierzy straciło w ciągu kilku miesięcy życie w Karpatach! Aby sobie uzmysłowić co znaczy ta statystyka, spójrzmy na obecną liczbę mieszkańców województwa podkarpackiego. W zimowych karpackich mogiłach spoczęła bowiem mniej więcej cała obecna populacja całego województwa podkarpackiego…

Niestety, pomimo takiego ogromu poświęcenia, dla Twierdzy Przemyśl nie było już nadziei…

c.d.n.