Dzwonnica w Polanach Surowicznych już tak nie wygląda

Autor: Marta Sanocka
2018-10-01

Dzwonnica w Polanach Surowicznych już tak nie wygląda

W dolinie Surowicznego Potoku, leżała kiedyś tętniąca życiem łemkowska wieś o nazwie Polany Surowiczne. Dziś jedynym śladem po dawnych jej mieszkańcach jest kilka zachowanych nagrobków, trudnych do odnalezienia pozostałości piwnic, zdziczałe drzewa owocowe oraz stara dzwonnica.

Pierwsza osada, która powstała w tym miejscu nosiła nazwę Surowiczny Potok. Utworzono ją w wyniku rozszerzania terenów własnej wsi przez mieszkańców pobliskiej Surowicy. W 1549 roku uzyskała jednak własny przywilej lokacyjny na prawie wołoskim, a w 1551 roku nastąpił rozdział ziem należących do Surowicy i Polan Surowicznych (wówczas funkcjonowała już ta nazwa).  Wieś rozwijała się, przybywało jej mieszkańców, a terytorium się rozszerzało. Jej mieszkańcy w znacznej większości byli grekokatolikami. Z czasem wybudowano tu cerkiew pod wezwaniem Michała Archanioła, a następnie dzwonnicę. Wiemy dziś, jak wyglądała tylko dzięki ukraińskiej malarce, która podczas jednego ze swoich pobytów w Polanach Surowiczych ją namalowała.

Ludność miejscowości była nastawiona antypolsko, co dodatkowo podsycały działania Niemców. Potwierdzają to relacje kurierów przemierzających biegnący tędy szlak JAGA-KORA. Wyzwolenie wsi we wrześniu 1944 roku nie przyniosło spokoju. Wielu mieszkańców Polan Surowicznych zasiliło szeregi UPA. Doszło do walk z Wojskiem Polskim na początku 1946 roku, w wyniku których zamordowano 9 mieszkańców wsi. Wiosną 1946 roku wieś wysiedlono na Ukrainę, a zabudowania zniszczono.

Do czasów obecnych po dawnych mieszkańcach zachowało się tylko kilka nagrobków oraz murowana dzwonnica zbudowana przy cerkwi około 1820 roku, a właściwie jej mury, które pozostawione bez opieki niszczały z roku na rok. W 2010 roku podęto inicjatywę remontu tego obiektu. Prace zaczęto od oczyszczenia i zabezpieczenia zachowanych ścian, które w 2014 roku dało się przykryć prowizorycznym dachem. Następnie uregulowano kwestie formalne, w wyniku czego dzwonnica stała się własnością Stowarzyszenia Bractwa Młodzieży Greckokatolickiej „Sarepta”. Latem 2018 roku, dzięki funduszom uzyskanym w wyniku społecznej zbiórki udało się zbudować docelową konstrukcję dachu, zgodną z pierwotnym wyglądem dzwonnicy. W następnym roku planowane jest pokrycie dachu blachą, uporządkowanie terenu wokół obiektu, wykonanie kamiennej posadzki w środku oraz wewnętrznych schodów. Przewidziana jest także budowa konstrukcji umożliwiającej zawieszenie dzwonu.

Wszelkie race przy odbudowie dzwonnicy wykonane zostały społecznie przez miłośników Beskidu Niskiego. Bieżące wydarzenia związane z pracami przy dzwonnicy można śledzić na stronie http://www.polanysurowiczne.waw.pl/aktualnosci.html