Działalność gospodarcza a etat - przełomowe orzeczenie Sądu Najwyższego

Autor: Agnieszka Jamrogiewicz
2015-08-12

Przedsiębiorcy współpracujący z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, muszą być ostrożni przy zawieraniu umów o współpracy. Jeśli chcą w ten sposób uniknąć zatrudniania pracowników, może to się obrócić przeciwko nim.

 

Sąd Najwyższy uznał bowiem, że współpraca oparta o działalność gospodarczą, może spełniać wszelkie warunki stosunku pracy. Prowadzenie działalności gospodarczej może zostać więc uznane za ukrytą formę umowy o pracę. W takim przypadku, po stronie pracodawcy powstaje konieczność zapłacenia wszystkich składek ZUS wstecz (od momentu, w którym zawarto pozorną umowę o współpracy) i udzielenie urlopu wypoczynkowego.


Gdy pracodawca nie zgadza się na etat

Rozstrzygnięcie, o którym mowa, zapadło w oparciu o stan faktyczny, w którym kobieta prowadziła działalność gospodarczą, współpracując z pewnym wydawnictwem od 2002 r. Przedmiotem współpracy była sprzedaż produktów wydawnictwa w szkołach. W 2007 roku kobieta zaszła w ciążę i zawarła z wydawnictwem umowę o pracę, jednak tylko do 31 grudnia 2007 r. Po tym terminie pracodawca nie chciał zgodzić się na przedłużenie umowy o pracę. Od stycznia 2008 r. strony powróciły więc do współpracy opartej o działalność gospodarczą. Kobieta zdecydowała się wystąpić  do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy od 1 stycznia 2008 roku i sprawę wygrała.

Sądy powszechne uznały, że prowadzenie działalności gospodarczej może być ukrytą formą umowy o pracę, a Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, utrzymując poprzedni wyrok w mocy.

 

Cechy współpracy wskazujące na zatrudnienie etatowe

Sąd doszedł do wniosku, że w stosunku prawnym pomiędzy stronami postępowania, dominujące były cechy charakterystyczne dla stosunku pracy. Zależność pracownika od pracodawcy wskazującego zadania i sposób ich realizacji, jest typowa dla zatrudnienia etatowego.

Kobieta nie decydowała samodzielnie o czasie i miejscu pracy. Ponadto, wykonywała czynności na bieżąco zlecane jej przez koordynatorów, podlegała stałej kontroli przełożonych i była przez cały czas do ich dyspozycji.

 

Cel: większa ochrona pracowników

Należy podkreślić, że decydujące dla oceny stosunku prawnego i wynikających z niego konsekwencji prawnych są jego cechy, a nie to, jak formalnie zostanie on nazwany. W tym przypadku, umowa o współpracy zawarta przez przedsiębiorców, okazała się być de facto umową o pracę. Zasadniczo orzeczenia sądowe nie mogą stanowić podstawy, na której inne sądy będą opierały swoje orzeczenia. W praktyce jednak, co podkreślają eksperci, orzecznictwo Sądu Najwyższego, ma duży wpływ na kształtowanie polskiego orzecznictwa oraz myśli prawniczej. Być może przyczyni się więc do większej ochrony pracowników, którzy świadcząc pracę jako przedsiębiorcy, są niezgodnie z prawem pozbawiani świadczeń należnych etatowym pracownikom, takich jak chociażby urlop wypoczynkowy. 

 

Źródło:  gazetapraca.pl