Czynny żal chroni przed mandatem

Autor: Iwona Prugar
2015-10-07

Zapomnieć złożyć deklarację lub zapłacić podatek? Nic prostszego. Życie przedsiębiorcy jest wypełnione po brzegi obowiązkami. Istnieje jeden (niemalże) niezawodny sposób na wyjście cało z sytuacji. Czynny żal uratuje naszą kieszeń przed konsekwencjami w postaci np. mandatu.

 

Czynny żal to najlepsze wyjście z sytuacji

 

W natłoku pracy związanej z prowadzeniem firmy łatwo o przeoczenie obowiązków względem urzędu skarbowego. Takie zachowanie może zostać uznane za wykroczenie lub przestępstwo skarbowe, a to z kolei wiąże się z konsekwencjami finansowymi w postaci np. mandatu.

Czynny żal oznacza przyznanie się do winy po tym, gdy np. nie zapłaciliśmy podatku lub spóźniliśmy się ze złożeniem zeznania podatkowego, zaliczyliśmy do kosztów wydatek nie mając ku temu prawa lub nie rozliczyliśmy na czas przychodów. Dzięki niemu dajemy urzędowi sygnał, że nie próbujemy uniknąć kary i nie liczymy na niezauważenie błędu. Przyznanie się do niedopatrzenia i chęć naprawienia jego konsekwencji to najważniejsze, co przedsiębiorca może zrobić.

 

Czynny żal najczęściej składamy pisemnie

Czynny żal składamy na piśmie (nie musimy wnosić opłaty skarbowej) lub ustnie (warto tutaj poprosić o protokół potwierdzający rozmowę) w urzędzie skarbowym. Nie istnieje żaden odgórnie narzucony formularz – tworzymy go całkowicie samodzielnie. W przypadku niewysłanej lub wysłanej po terminie deklaracji mamy dzięki temu szansę na uniknięcie kary.

 

Źródło: www.infakt.pl